Pcham i rosnę

Ci, którzy znają francuski, rozpoznają grę słów w tytule mojej nowej książki jako że « Je pousse » może być przetłumaczone na « rosnę » i na « pcham ». Chodzi o pchanie wózka i o jednoczesne rozwijanie się (rośnięcie). Ja pcham (wózek) – a ona (córka) rośnie, ale ja też, równolegle, rosnę. I takie tam :-) Jest to, w każdym bądź razie, zbiór refleksji narodzonych podczas spacerów z małą, głównie z obserwacji otaczającego nas świata, zderzenia tego co w mojej głowie i napisów na ulicy, słówek do listonosza i post-it’ów przy niedziałających dzwonkach :-) Jest o tym co się myśli, że się zna, o znanym i nieznanym więc, i o tym, że w każdej chwili wszystko może się zmienić (bo np. potrąci nas samochód). Jest o odkrywaniu swojej dzielnicy, poznawaniu ludzi i nawiązywaniu kontaktów, odkrywaniu dzięki temu wszystkiemu siebie jako matki i w końcu siebie jako osoby piszącej…


Do nabycia na stronie wydawcy:
https://www.edilivre.com/catalog/product/view/id/843789/s/je-pousse-donc-je-suis-tina-mouneimne-van-roeyen/#.WVywcyN96SM


Commentaires

Posts les plus consultés de ce blog

Powrót do rzeczywistości… ale do której?

Nowa książka

pierwsze półrocze