Pisanie czy coś innego?

Dwa lata temu, gdy zaczęłam poważniej myśleć o pisaniu, zrobiwszy tzw. research w internecie zapisałam się na taki jeden kurs kreatywnego pisania. Poszłam też raz na jedne zajęcia „pisarskie” z innego cyklu – tak dla próby. Szybko się okazało iż kursy te nie spełniały ani moich wymagań ani potrzeb. Zrezygnowałam dość szybko z obu. Pisałam więc sama bez żadnych wskazówek. Niemniej jednak w zeszłym roku odbyłam szkolenie z prowadzenia takowych warsztatów, co mnie wzbogaciło o cenną wiedzę, dotyczącą np. udzielania informacji zwrotnych. Może kiedyś ośmielę się w końcu taki kurs sama poprowadzić… Póki co, w ramach dywersyfikacji i networkingu, poszłam sobie zupełnie niezobowiązująco w czwartek na takie jedne warsztaty kreatywnego pisania, ale tylko dlatego że odbywały się w „mojej” bibliotece (tej, do której najczęściej uczęszczam bo jest najbliżej mnie i całkiem nieźle wyposażona jak na bibliotekę osiedlową) i dlatego że były prowadzone przez Aliette. To Francuzka mieszkająca w Belgii, autorka działająca prężnie w sektorze artystycznym, która jest tak naprawdę obecna wszędzie (mowa o wydarzeniach kulturowych). Nie do końca w momencie wychodzenia z domu chciało mi się iść, bo dzieci i ten teges. Mąż mnie jednak wspierał w decyzji zrobienia sobie wieczoru dla samej siebie, więc wyszłam, w zasadzie już spóźniona na wstępie. I warto było bo bawiłam się świetnie. Aliette nie tylko udało się w zasadzie bez problemu skłonić uczestników do pisania poezji (!) między 18.30 a 21:00, ale i stworzyć wspaniale relaksującą atmosferę, pełnej śmiechu i kreatywności (tzn. stworzenia czegoś z niczego). Grupa nie znała się wcześniej a mimo tego złapała wspólny język, było wino, winogrona, śmiechy chichy (nie wiem jak to się pisze), wymienianie maili, uwagi na temat i zupełnie nie. Dzięki temu, zorientowałam się czego mi brakowało w tych pierwszych warsztatach sprzed dwóch lat: pisać to ja sobie mogę u siebie, ale takiej spontanicznej wspólnoty interesów sama sobie nie stworzę. Brawo Aliette!

Ps. Na zdjęciach – nasze utworzy, czyli pocięte i sklejone według koncepcji Aliette wiersze



Commentaires