Szansa

Nie chciałam banałów, to mam. Wraz z drużynami z Polski i Belgii, które przegrały, ja też „przegrałam” – wywalono mnie z roboty. Nie ma się co rozpisywać, już odchorowałam, teraz trzeba się skupiać na przyszłości, na tym co naprawdę ważne, co naprawdę lubię i chcę.
Ile ludzi dostaje taką szansę od życia? J

Ważniejsze dla mnie od utraty pracy jest kochający i wspierający mąż, oraz śliczna córeczka. Dużo pomysłów kłębi się w mojej głowie, musi tylko starczyć odwagi, by je wdrożyć w życie!


Commentaires

Posts les plus consultés de ce blog

Powrót do rzeczywistości… ale do której?

Nowa książka

pierwsze półrocze