To, siamto, owamto
Tak łatwo się zagubić, uciec. Uciec w kursy, języki,
szkolenia, zakupy, książki – jednym słowem w codzienność. Lecz to złudne jest,
zwłaszcza Internet. Strony z ofertami pracy dla pisarzy wyglądają jak
pornografia – stwarza się iluzje, że wszystko można podczas gdy przebicie się
przez gąszcz ofert, zakładanie tych wszystkich kont, przefiltrowywanie tego co
sensowne od pseudo-intelektualnego rozwolnienia to kilkutygodniowa praca.
No ale nie jest źle, mimo wszystko. Nie kręcę
się już w kółko, mam wrażenie, że bardzo powoli, milimetr po milimetrze z niego
wychodzę, bo wiem czego nie chcę i do czego nie chcę wracać.
Przestałam się łudzić, że kiedyś się wyśpię –
nie ma wyboru.
Dziecko coraz bardziej wymagające, jeszcze
nie chodzi ale już wstaje i się wspina na wszystko, co możliwe. Ciężko za nią
nadążyć, ciężko zmęczyć. Kilka razy dziennie wali się w głowę, przy czym mi
staje ostatni posiłek w gardle. Kończy się tym, że ja jestem mokra, spocona, w
warzywkach, wodzie, herbatnikach, a dziś nawet zostałam obrzygana J Jej trzeba non-stop zmieniać komplety ubrań,
bo gdy robi pod siebie a się rusza, rusza się i zawartość pieluchy. Wymyślamy
jej różne atrakcje, takie jak spotkania z rówieśnikami, basen, wyjście na targ
czy zajęcia psychomotoryczne przy muzyce – wszystko super, tyle że ta logistyka,
koordynacja…
Będą potrzebne wakacje od wakacji!

Commentaires
Enregistrer un commentaire