Za krótko

Pisanie, prowadzenie researchu, dom, dziecko – które rośnie jak na drożdżach i już w/staje (trzeba się do tego ustosunkować), mąż, klub książki, warsztaty kreatywnego pisania – pomysły na, materiały promocyjne – koncepcja oraz zamawianie, ojciec – który poważnie choruje (trzeba się do tego dostosować – mieszka w Polsce), spacery, kwiaty, restauracje (np. kambodżańska – za to kocham Brukselę), wyjścia, zakupy – nowe ciuchy, ekspres do kawy się zepsuł, kurs tańca, a raczej eksperymentowanie z tańcem, organizowanie opieki dla dziecka, działanie, akcja, już nie refleksja, pisarka – spotkanie z, sesje zdjęciowe, tłumaczenia, biblioteki, projekty, Polska, sprzątanie ziemi, niemiecki - podszlifować; pogoda w kratkę – słońce deszcz lato zima; Francja, Włochy – urlop za rogiem, wszystko na raz ale to za chwilkę, za raz, dziecko budzi się w nocy, a to przewinąć, a to smoczek, a to woda, a to mleczko, a to koszmar, nie śpię, kolacja z koleżankami-mamami-polkami, śmiesznie bo żadna nie idealizuje swojej sytuacji, nie było wychwalania dzieci, stawiania na piedestał siebie, mężów, wręcz przeciwnie – było bardzo przyziemnie, ludzko, normalnie i swojsko. kto powiedział, że kobiety mają ten dar dzielenia się nie będąc super przyjaciółkami? aha, delphine de vigan – o której teraz piszę.
mam na to wszystko tylko miesiąc.

za miesiąc wracam do pracy.



Commentaires

Posts les plus consultés de ce blog

Powrót do rzeczywistości… ale do której?

Nowa książka

pierwsze półrocze