Odrobina luksusu

Kupiłam sobie szal. To znaczy buty też sobie kupiłam, na tych cholernych promocjach. Jednakże buty musiałam, a szal – z kaszmiru – jest jednak ekstrawagancją. Zakupiony w drogim sklepie na drogiej ulicy, dodaje mi animuszu J
Koloru „kreciego”, pasuje do wszystkiego i jest mięciutki.

Oczywiście nie musiałam bo jakieś tam szaliki w domu w końcu są no i tak prędko pewnie nie wyjdę ze swetrów Męża ani z ukochanych legginsów, ale w końcu urodziny oraz Nowy Rok to zawsze dobry pretekst do szaleństw !!!


Commentaires

  1. Hej! Świetny post a szal bardzo ładny:D
    Pozdrawiamy i zapraszamy do nas Lovelybooks23.blogspot.com

    RépondreSupprimer

Enregistrer un commentaire

Posts les plus consultés de ce blog

Powrót do rzeczywistości… ale do której?

Nowa książka

pierwsze półrocze