Kapsztad
Jeśli ktoś twierdzi, że Afryka jest
“prymitywna”, albo nigdy nie był w Kapsztadzie, albo o tym przechodzącym z rąk do rąk mieście (naleciałości portugalskie, angielskie, francuskie, holenderskie) nigdy nie
słyszał.
Kapsztad okazał się być pięknym i pięknie
między górami a oceanem położonym, kosmopolitycznym, bogatym, ciekawym,
tętniącym życiem miastem. Przede wszystkim, co jest dość frapujące w Afryce
subsaharyjskiej - białym. Co prawda też jest kolorowym, ale w sensie
multi-culti, nie czarnym. Kapsztad ma wszystko: kulturę, historię, przyrodę,
pogodę i spokojnie można tu spędzić dwa tygodnie codziennie robiąc/zwiedzając
inną rzecz.
A przyjazd teściowej i szwagierki uzmysłowił
nam tylko jak bardzo wrośliśmy się w krajobraz J czy my też byliśmy, niespełna pięć miesięcy
temu, tacy zieloni, nieostrożni i niedoświadczeni?
Commentaires
Enregistrer un commentaire