Okazuje się, że można…
…zarządzać zasobami
własnymi, jeśli się tylko tego chce!
Przygotowując się na
przyjście małej na świat, wzięłam się za – po raz kolejny – za porządki. To
dobrze robi! A jakie to oczyszczające! Wyrzucać, redukować, tak jak w podróży –
zachować niezbędne minimum.
Czy naprawdę potrzebny
mi segregator pt. „Jak się kochać?”, po co to trzymam tyle lat? A jeśli coś mi
nie wchodziło 10 lat temu, np. referaty koleżanek ze studiów doktoranckich, to
skąd złudzenie, że wejdzie mi teraz?
No i takim oto cudem,
mała będzie mieć całą szafę dla siebie J
Podziwiam wytrwalosci. Jesli chodzi o mnie to jestem raczej na etapie zbierania...
RépondreSupprimer