Take your time. Nie śpiesz się.

Z życia w Libanie utkwił mi w pamięci obraz moich rodziców wstających wcześniej (pół godziny, godzinę), by w spokoju i bez nas wypić razem poranną kawę. Siadali na czymś à la rozkładane krzesło turystyczne na balkonie i sączyli tę kawę (wtedy rozpuszczalna Nesca). Podaję te szczegóły, by podkreślić, że nie to muszą być luksusy. To był ich czas, czas na planowanie dnia, na omawianie budżetu czy czego tam jeszcze – z imperium dorosłych, do którego dzieciarnia nie była dopuszczona. Chyba nawet im zazdrościłam tego i chciałam jak najszybciej dorosnąć, by być dopuszczona do tego grona dorosłych-siedzących-na-balkonie-pijących-kawę. 

Teraz, jako dorosła i mężatka, też kładę na to nacisk. Za nic na świecie nie daruję sobie porannej kawy, nawet jeśli mam lot w środku nocy. Zawsze wstanę wcześniej, by podumać o tym, co mnie danego dnia lub tygodnia czeka, o życiu. Nawet jeśli mam to robić z różnych powodów sama, wytrwam w tym postanowieniu, bo to dziedzictwo moich rodziców.

W książkach coachingowych wyczytałam, że nawet najbogatsi ludzie tego świata, rano zawsze mają swoją rutynę – czy to modlitwa, czy pościelić łóżko, czy przeczytać gazetę czy właśnie napić się kawę.


Take your time. Nie śpiesz się.


Commentaires

  1. Fajny blog. Odkrylem przypadkowow, ale bede sledzil...

    RépondreSupprimer
  2. Dzięki, Ivan! A jak odkryłeś? Napisz też coś więcej o sobie!
    Pozdrawiam

    RépondreSupprimer
  3. Miałem przemiłą rozmowę o dwu- czy tez wielojezycznosci ze stara (stażem) znajoma. Ona zajmuje sie edukacja dzieci (PL+FR), a przy tym ma męża Niemca. Temat mnie zainteresował i po dłuższym riserczu – sorry ale Twój blog jeszcze wysoko w google pozycjonowany nie jest – trafiłem na Ciebie. Nie przeczytałem wszystkiego, ale jakoś nie wychwyciłem czym się teraz dokładnie zajmujesz. Zresztą to nie jest istotne. Powiedz, co Cie fascynuje w tym co obecnie robisz (bez podawania szczegółów co to jest ;)

    RépondreSupprimer
  4. To polecam blog koleżanki gdzie jest akurat moj blogspot o wielojezycznosci :-) http://www.lingnurture.com/how-does-it-feel-to-be-bilingual/

    RépondreSupprimer
  5. Nic nie powiedziałeś o sobie! Jam aktualnie ciężarną bezrobotna, która cieszy sie czasem dla siebie i pisaniem. Głownie ;-)

    RépondreSupprimer

Enregistrer un commentaire

Posts les plus consultés de ce blog

Powrót do rzeczywistości… ale do której?

Nowa książka

pierwsze półrocze