Styczeń
Styczeń minął pod
znakiem pisania, czytania, niderlandzkiego, „Sons of Anarchy”, szukania rzeczy najróżniejszych
(od szkoleń po meble) oraz siebie. Z tym że ta ostatnia wymieniona czynność to
niekończąca się opowieść, tak pasjonująca jak wykończająca J
Mąż robi na mnie
wrażenie uporem do dążenia do realizacji swoich projektów i planów, coraz
lepiej potrafi rozmawiać z tymi Afrykańczykami, jego cierpliwość zaczyna kiełkować
i dawać rezultaty.
Choć droga oczywiście
jeszcze długa, to i tak już daleko doszedł. Bądźmy dobrej nadziei J
Commentaires
Enregistrer un commentaire