Ukryty sposób wszechświata

Dawno nie było o literaturze; niechaj więc będzie!

Przeczytałam ostatnio (a dokładniej na porodówce, w oczekiwaniu na większe rozwarcie) „Ławkę pod kasztanem” Ryszarda Sadaja (nagroda Znaku 1999r.) Powinnam napisać: przeczytałam ponownie, bo z ex-librisu wynika, że po raz pierwszy książkę tę przeczytałam w roku 2001 (kupiłam w Łodzi, co jest nawet prawdopodobne). Pamiętam, że mi się wtedy podobała. Przypomniałam sobie, że książka mocno zaczerpuje z Forresta Gumpa – motyw niepełnosprawnego siedzącego pod ławką i patrzącego na świat głównym wątkiem będąc. Jest też wątek „from zero to hero”. Zakończenie dla mnie niejasne, prawdopodobnie znów niejasne; choć mi się często zakończenia nie podobają. Mimo tego wiele bardzo trafnych obserwacji socjologicznych, oczywiście w polskich realiach ustroju przejściowego. Książka nie najgorsza, taka do przeczytania raz na 10 lat!


…jeśli ktoś czegoś gorąco pragnie, bardzo, bardzo, tak, że własne ciało by za to oddał, wówczas cały wszechświat działa w ukryty sposób, żeby temu komuś pomóc (s. 166)


Commentaires

Posts les plus consultés de ce blog

Powrót do rzeczywistości… ale do której?

Nowa książka

pierwsze półrocze