Eliana

Mówię na nią Eliana, Elianka, Eli, Elianeczka, Elianka’tje (flamandzkie zdrobnienie)…

Nie wiedziałabym o istnieniu tego imienia gdyby nie pewna Hiszpanka pracująca w Kabinecie mojego Komisarza parę lat temu… Była miła, skromna i uśmiechnięta. Ma doktorat i pisze książki (jak ja) i jest ekonomistką (jak Mąż)...

Imię funkcjonuje zresztą w kulturach łacińskich oraz żydowskich. Może pochodzić albo od słońca albo znaczyć „Bóg mi odpowiedział”. Może i odpowiedział J


Mnie się wydaje bardzo dziewczęce, zaproponowałam Mężowi, on zaakceptował. Ot, historia Eliany!


Commentaires

Posts les plus consultés de ce blog

Powrót do rzeczywistości… ale do której?

Nowa książka

pierwsze półrocze