Jeść winogrona i chodzić na basen
Więc Eliana zaczęła chodzić do żłobka (nie
będę z tego robić narodowej tragedii) wraz z czym musiałam wyjść z mojej
jaskini do LUDZI. Przywilej niepracującego badacza, pisarza i myśliciela (sic!)
to praca z domu J A panie ze
żłobka oraz rodzice innych dzieci to przecież ludzie J
I co ja teraz będę robiła??? Jadła winogrona
i chodziła na basen, jak ten młody Rzymianin J
A tak na serio: egzamin kursu z komunikacji
mam za miesiąc. Muszę się zapisać na kurs komputerowy i niderlandzkiego i
najchętniej jeszcze czegoś dla przyjemności (nie powinności). Jestem zapisana
na dwa kursy kreatywnego pisania – mają powstać dwie książki.
Zaczęłam współpracę z pewnym instytutem
badawczym w zakresie pracy badawczej nad pewną częścią większego projektu
(chodzi o wpływ rządowych i pozarządowych praktyk dotyczących zwiększenia szans
znalezienia pracy przez imigrantów).
Życie społeczne i kulturowe.
Zdrowie to kolejny, gruby temat –
fizjoterapia, prześwietlenia i operacja, również za miesiąc.
O sporcie i czytaniu dla siebie nie wspomnę.
Ciągle przecież mam dziecko, z którym trzeba
chodzić na spacery (po żłobku), na masaże i ten początkowy basen J
Ps. Na zdjęciu imienne naklejki na rzeczy
małej – pełna gotowość! Ten konik to tam przez przypadek nie jest (opracowanie graficzne oczywiście moje!)
Commentaires
Enregistrer un commentaire