Basen
Czasem do
szczęścia nie trzeba wiele. Słońce, basen, książka, gra/aplikacja na I-phonie,
mężczyzna u boku, ewentualnie drink, befsztyk Chateaubriand. Dużo czy mało?
Pewnie zależy jak na to spojrzeć… W Entebbe, oprócz oczywistych momentów zwątpień
(które są zawsze i wszędzie), znaleźliśmy szczęście w postaci basenu, plaży i
pół-otwartego ogrodu zoologicznego, bardzo miłego i fajnie zrobionego centrum
edukacji o dzikich zwierzętach, w którym słonie chodzą sobie jakby nigdy nic J
Ps. Na zdjęciach Uganda,
nie Dominikana J


Commentaires
Enregistrer un commentaire