Z serii przełamywanie strachu i przyspieszanie tętna

Niedziele spędziłam na wodzie, w wodzie i pod wodą (używam pierwszej osoby liczby pojedynczej ponieważ Mąż wolał leżeć w hamaku czytając moją książkę popijając wino). Otóż odważyłam się, po raz pierwszy w życiu, spróbować sił w raftingu (spływ pontonem, kajakarstwo górskie) na Nilu.

Wygląda groźnie (skala trudności - od trójek do piątek), ale zabawa przednia i tak, zrobiłabym to jeszcze raz!







Commentaires

  1. Wygląda to trochę niebezpiecznie, ale jest to super zabawa przyznaje. Wybierając się nad wodę na pewno przyda się wam też takie etui wodoszczelne https://gosup.pl/etui-wodoszczelne-na-dokumenty-130 dla bezpieczeństwa dokumentów.

    RépondreSupprimer

Enregistrer un commentaire

Posts les plus consultés de ce blog

Powrót do rzeczywistości… ale do której?

Nowa książka

pierwsze półrocze