Czytać między wierszami
Udało się spędzić weekend w
sposób wyluzowany (po grillowej katastrofie).
Gazetka, piłka nożna, ładna
pogoda, dogadzanie sobie pichceniem czy też zamówionym sushi.
Wczoraj wieczorem
pojechaliśmy do miasta A (Antwerpia) na dwuosobowy spektakl kabaretowy (o
nazwie Kommilfoo, z fr. „comme il faut”) i dla mnie (mimo tego, że doceniam,
rzecz jasna, całe wydarzenie), jednak to było wyzwanie językowe. Niderlandzkim
posługuję się jako tako, ale tu trzeba było nie tylko rozumieć wiersze, ale
także, a może i zwłaszcza, rozumieć między wierszami.
Wczesnym popołudniem
włóczenie się po mieście B (Bruksela), brunch, kawka w etiopskiej kawiarni.
Pada pytanie,
„pójdziemy pobiegać czy potańczyć?”
Poszliśmy pobiegać. Dobrze
robi J
.jpg)
Commentaires
Enregistrer un commentaire